Służba Zdrowia

 

UK: Służba zdrowia - Co za darmo a co nie?
Przyjeżdżając do Wielkiej Brytanii na krótszy lub dłuższy pobyt mamy prawo do korzystania – w razie potrzeby – z bezpłatnej pomocy lekarskiej w ramach National Health Service, czyli Narodowej (Powszechnej) Służby Zdrowia. Warunki korzystania z opieki lekarskiej na terenie państw Wspólnoty Europejskiej regulują wewnętrzne przepisy Unii oraz dwustronne umowy międzypaństwowe zawarte pomiędzy Polską a Wielką Brytanią.
Zagadnienie to podzielić można zasadniczo na trzy części:
1. Korzystanie z brytyjskiej służby zdrowia przez turystów z Polski przebywających czasowo na terenie Anglii.
2. Opieka zdrowotna przysługująca obywatelom Polski podejmującym zatrudnienie na brytyjskim rynku pracy.
3. Wynikająca z unijnych umów akcesyjnych oraz dwustronnych porozumień w tej sprawie możliwość korzystania z usług polskiej służby zdrowia przez obywateli brytyjskich. (Mowa tu wyłącznie o usługach bezpłatnych w ramach NHS, lub podlegających zwrotowi kosztów leczenia w Polsce przez brytyjski NHS).
Naturalnie oprócz tego istnieje możliwość obopólnego korzystania z usług medycznych dla obywateli obu krajów na zasadach pełnej odpłatności. Praktyka ta stosowana jest już od pewnego czasu przez Polaków-obywateli W. Brytanii, wyjeżdżających do starego kraju na badania medyczne, leczenie stomatologiczne oraz wszelkiego rodzaju kuracje lecznicze w polskich sanatoriach i ośrodkach zdrowia zarówno prywatnych, jak i państwowych. Ostatnio zaś zaczęli korzystać z tej możliwości także Brytyjczycy niepolskiego pochodzenia. Zagadnienie to omówimy jednak w innym czasie.
Kiedy zachoruje turysta z Polski.
Co za darmo a co nie?
Wybierając się na krótki turystyczny pobyt na Wyspy Brytyjskie warto zainteresować się tym, jakie świadczenia medyczne i na jakich zasadach nam przysługują.
W ramach bezpłatnej opieki zdrowotnej korzystać możemy przede wszystkim ze wszystkich środków pomocy doraźnej, a więc ambulansów pogotowia ratunkowego, wypadkowego, ratownictwa w ramach Służby Ochrony Wybrzeża, oraz ratownictwa górskiego, lekarzy rodzinnych (GP), przychodni (NHS Walk-in Centres) i szpitali. Bezpłatna pomoc lekarska przysługuje nam również w przypadkach nagłego zachorowania w czasie pobytu w W. Brytanii. W razie konieczności skorzystania z doraźnej pomocy dentystycznej będziemy jednak musieli zapłacić zryczałtowaną opłatę za badanie, oraz 80 procent kosztów leczenia.
Z opłaty tej zwolnione są kobiety w ciąży oraz dzieci do lat 16, bądź do lat 18, jeżeli się uczą.
Leki na receptę wydawane są bezpłatnie dzieciom do lat 16, uczniom do lat 18, kobietom w ciąży i osobom powyżej 60 roku życia. Pozostałe osoby muszą zapłacić opłatę zryczałtowaną w wysokości £6,40 za każdy lek.
Bezpłatna pomoc medyczna w wymienionych przeze mnie przypadkach obejmuje również wszelkie konieczne w takiej sytuacji dodatkowe badania, jak prześwietlenia, testy medyczne niezbędne do postawienia właściwej diagnozy oraz konsultacje specjalistów. Jeżeli w związku z wypadkiem lub nagłym zachorowaniem zajdzie konieczność przeprowadzenia zabiegów medycznych lub operacji, również zostaną one przeprowadzone na koszt NHS, która rozliczy się potem z polską Państwową Służbą Zdrowia, a raczej z Narodowym Funduszem Zdrowia. Na specjalistyczne badania potrzebne jest jednak skierowanie. Pamiętać jednak przy tym należy, iż wszystkie te bezpłatne usługi dostępne są dla nas jedynie w przypadkach nagłych. I tak na przykład możemy liczyć na zwrot kosztów wyrwania bolącego zęba lub prowizorycznego jego zaleczenia, ale dentysta nie założy nam za darmo porcelanowej plomby czy też nie wstawi złamanego zęba. Za usługę taką będziemy musieli osobno zapłacić.
Jak odzyskać poniesione koszty?
Istnieje możliwość uzyskania w kraju zwrotu kosztów poniesionych na leczenie za granicą. Potrzebne do tego są oryginały rachunków i dowodów zapłaty oraz formularz E 111, który wydawany jest w kraju na wniosek zainteresowanego przed wyjazdem za granicę w tym wypadku do W. Brytanii. Można uzyskać go osobiście w oddziałach NFZ, na prośbę złożoną drogą elektroniczną, listownie, lub faksem.
W trzech ostatnich przypadkach musimy niestety odebrać dokument osobiście i w tym celu należy mieć przy sobie dowód osobisty na podstawie, którego nasze dane zostaną zweryfikowane.
Kiedy planujemy dłuższy pobyt
Formularz E 111 powinni posiadać przy sobie również bezrobotni poszukujący pracy w Anglii, oraz członkowie ich rodzin, jeżeli udają się tam wraz z nimi. To samo dotyczy pracowników oddelegowanych do pracy za granicą, osób wykonujących pracę na własny rachunek, które wykonują działalność w innym państwie niż kraj zamieszkania. To znaczy, kiedy nasza firma nawet jednoosobowa, zarejestrowana jest w Polsce.
Bezrobotni dodatkowo powinni zaopatrzyć się w formularz E 303, wydawany przez instytucje właściwą w zakresie świadczeń socjalnych, czyli Urząd Pracy.
O wydanie druków wymienionych przeze mnie może wystąpić również pracodawca wysyłający pracownika w delegację, studenci w trakcie studiów w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, oraz towarzyszący im członkowie rodzin. W przypadku studentów musimy również postarać się o zaświadczenie z uczelni potwierdzające nasz status studenta. Sama legitymacja studencka lub indeks nie wystarczą.
W każdym przypadku do wniosku należy dołączyć także kserokopię dowodu potwierdzającego bieżące opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. W zależności od naszego statusu w kraju dowody wpłat wydają ZUS, Urzędy Pracy (dla bezrobotnych zarejestrowanych i pobierających zasiłki) KRUS-y dla rolników członków ich rodzin tam ubezpieczonych.
Zmiana statusu
Oczywiście sytuacja nasza zmienia się z chwilą rozpoczęcia pracy na terenie jednego z krajów UE. W przypadku Wielkiej Brytanii, kiedy rozpoczniemy pracę lub działalność na własny rachunek uzyskując status samo zatrudniającego się (self employed) rozpoczynamy opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne (National Health Contribution). Uprawnia nas to do korzystania z wszystkich usług medycznych na tych na tych samych zasadach jak obywatele tego kraju.
Tym samym wybrać sobie możemy swojego GP, czyli lekarza rodzinnego. Na innych zasadach korzystać będziemy z opieki medycznej w szpitalach, przychodniach oraz z usług specjalistów. Na innych także zasadach wydawane nam będą leki, które otrzymywać będziemy na receptę w ramach ubezpieczenia w NHS. To samo dotyczy członków naszych rodzin zamieszkałych wraz nami na terenie Wielkiej Brytanii i będących na naszym utrzymaniu.
Gdzie szukać informacji?
Oczywiście najpełniejszą i najbardziej aktualną informację możemy zdobyć poprzez internet.
Adresy lekarzy NHS można uzyskać także pod: NHS Direct, nr telefonu: 0845 46 47
A także w lokalnym urzędzie ds. opieki zdrowotnej: w Anglii są to Primary Care Trust, w Walii Local Health Board, w Szkocji Health Boards, a w Irlandii Północnej Health and Social Services Boards.
Adres strony internetowej NHS, na której są wszystkie potrzebne informacje, oraz linki do interesujących nas stron to: www.nhsdirect.nhs.uk
Strona ta zawiera także informacje dostępne w innych językach krajów Unii Europejskiej, także w języku polskim.
Instytucją łącznikową pomiędzy Narodowym Funduszem Zdrowia a NHS jest w Wielkiej Brytanii:
Departament for Work and Pensions, The Pension Service, International Pension Service, Tyneview Park, NE 98 1BA, Newcastle Upon Tyne, United Kingdom. Tel.: 0044 191 218 7547, Fax: 0044 191 218 7375
Jeżeli chodzi o informacje możliwe do uzyskania w Polsce, to polecam także stronę internetową NFZ www.nfz.gov.pl
Kilka uwag końcowych
Pamiętajmy rzecz najważniejszą. Wszelkie usługi medyczne dostępne są bezpłatnie dla osób ubezpieczonych, a więc albo przebywających na urlopie wypoczynkowym w Wielkiej Brytanii, a opłacających składki na ubezpieczenie zdrowotne w kraju, albo legalnie tu zatrudnionych lub wykonujących usługi na terenie tego kraju. Jeżeli pracujemy tu „na czarno” w przypadku konieczności uzyskania pomocy medycznej mogą być problemy. Nie oznacza to wprawdzie, że w nagłych wypadkach nie przyjedzie do nas ambulans, czy nie przyjmie nas szpital, jednakże istnieje realna szansa, że za usługi medyczne, z jakich skorzystamy, będziemy musieli w końcu zapłacić pełną kwotę. Koszty te są znaczne i należy się zastanowić, czy skórka warta jest wyprawki. Od zwrotu kosztów nie uratuje nas powrót do kraju. Na podstawie międzynarodowych umów podpisanych przez Polskę, brytyjski NHS może dochodzić ich także na terenie naszego kraju. Jeżeli więc pracujemy tutaj na podstawie kontraktu podpisanego przez nas z pracodawcą, pilnujmy czy odprowadza on za nas składki na ubezpieczenie zdrowotne. Powinniśmy w tym przypadku otrzymywać wraz z każdą wypłatą pokwitowanie zwane „pay slip”, na którym wyszczególnione są wszelkie wynikające z przepisów prawa pracy potrącenia, w tym na ubezpieczenie zdrowotne. W przypadku dużych lub państwowych firm w zasadzie nie ma z tym problemu. Mniejsi pracodawcy jednakże często omijają ten obowiązek. Jakkolwiek, więc się zatrudniamy, żądajmy, aby składki te były opłacane a zaświadczenia dostarczane nam wraz z czekami lub przelewami naszych wynagrodzeń. Opłacanie ubezpieczeń ma nie tylko wpływ na nasze uprawnienia w zakresie korzystania z usług medycznych, ale także na nasze ewentualne przyszłe emerytury i renty.


Angielska służba zdrowia

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, obywatele naszego kraju są w Wielkiej Brytanii traktowani na równi z Anglikami jeśli chodzi o dostęp do podstawowej opieki medycznej. Dotyczy to jednak tylko osób pracujących w Wielkiej Brytanii oraz osób samozatrudnionych, czyli prowadzących własne, jednoosobowe firmy i wykonujących wolne zawody. W czasie kiedy nie pracujemy, nie jesteśmy upoważnieni do korzystania z dobrodziejstw angielskiego systemu ochrony zdrowia. Do bezpłatnej opieki upoważnieni są również małżonkowie i dzieci osoby pracującej, o ile zamieszkują na terenie UK. Warto zatem zainteresować się tym tematem, aby po przyjeździe do pracy w Anglii nie dotknęły nas kłopoty z załatwianiem lekarza gdy spotka nas jakaś przykra niespodzianka. Nie jest to proces wybitnie skomplikowany i każdy w miarę rozgarnięty człowiek, władający co nieco językiem angielskim powinien sobie z tym poradzić.

System bezpłatnej, państwowej opieki zdrowotnej działa w Wielkiej Brytanii nieco inaczej niż w Polsce, dlatego ważne jest poznanie pewnych mechanizmów nim rządzących. Poznając pewne niuanse z pewnością uznasz, ze mimo kolejek, jest to system zdecydowanie bardziej efektywny i tańszy dla pacjenta niż ten, z którym mamy do czynienia w Polsce.

Na początek warto wiedzieć, że w razie jakiś drobnych problemów np. żołądkowych, czy też kaszlu, pomoc z powodzeniem można otrzymać w aptece (Pharmacy lub Chemists). Całą dobę działa również infolinia brytyjskiej służby zdrowia. Połączenie kosztuje tyle co połączenie lokalne, a po opisaniu symptomów chorobowych otrzymamy instrukcję co należy w danym wypadku zrobić i czy ewentualnie udać się do lekarza po dalszą pomoc.

W Anglii istnieje 66 Walk-in Centre, do których możesz się udać po pomoc medyczną bez potrzeby wcześniejszego umawiania się na wizytę. Oferują one pomoc przy drobnych schorzeniach czy wypadkach typu skręcenie nogi itp. Otrzymasz tam również poradę odnośnie darmowej w Anglii antykoncepcji i poradę ginekologiczną. Są one otwarte od samego rana, do późnego wieczora, przez okrągły tydzień. Niestety często są tam dość spore kolejki.

Tak jak i w Polsce, tak i angielskie firmy ubezpieczeniowe oferują możliwość wykupienia dodatkowych polis zdrowotnych. Czasem robi to dla nas pracodawca, jako dodatek do naszych apanaży. Najbardziej popularną jest BUPA, ale przed ich podpisaniem warto się zorientować czy w twoim sąsiedztwie są jakieś placówki medyczne, które podpisały umowę z tą firmą. Koszt takiego ubezpieczenia jest różny, w zależności jaki pakiet wybrałeś, ale nigdy nie jest niższy niż 50 GBP miesięcznie. W takim wypadku nie obowiązują cię kolejki do specjalisty, ubezpieczenie pokrywa też inne dodatkowe świadczenia dla ciebie i twojej rodziny w zależności od typu polisy. Do lekarza możesz też wybrać się zupełnie prywatnie, płacąc za wizytę nie mniej niż 50-60 GBP.

Warto też wiedzieć, że zasiłek chorobowy przysługuje dopiero po czwartym dniu choroby i nieobecności z tego powodu w pracy.
.

 

Lekarz pierwszego kontaktu w Anglii

GP, czyli General Practitioner to angielski odpowiednik polskiego lekarza pierwszego kontaktu. Natomiast National Health System, określany często skrótem NHS, to odpowiednik Narodowego Funduszu Zdrowia. Krótko po znalezieniu odpowiedniego mieszkania należy się udać do GP przyjmującego w przychodni odpowiadającej właśnie miejscu zamieszkania. Adres z pewnością dostaniesz od landlorda lub sąsiadów. Informację uzyskasz też pod numerem telefonu 08454647, gdzie możesz poprosić o przekazanie ci wiadomości w języku polskim.

W przychodni wpisujesz się na listę pacjentów, zabierając ze sobą standardowe dokumenty, czyli paszport i dowód, oraz poświadczenie zamieszkania i poświadczenie zatrudnienia, gdyż bezpłatna opieka zdrowotna przysługuje tylko osobom zatrudnionym. Do bezpłatnej opieki, bez względu na to czy pracują czy nie, uprawnione są osoby zamieszkujące w Wielkiej Brytanii nie krócej niż 12 miesięcy. Jeśli masz już numer NHS, zabierz go również. Jeśli go nie masz, dostaniesz go na miejscu. Jeżeli w przychodni nie będzie miejsc, dostaniesz informację co masz w związku z tym zrobić.

W czasie pierwszej wizyty pielęgniarka przeprowadzi z tobą szczegółowy wywiad odnośnie przebytych chorób. Standardowo każda wizyta w lekarza trwa 10 minut. Jeśli się spóźnisz, będziesz musiał umówić się po raz kolejny. Jeśli wiesz, że nie będziesz mógł przyjść na umówioną wcześniej wizytę, zadzwoń do przychodni. Dzięki temu ktoś wskoczy na twoje miejsce, a ciebie recepcjonistka "wciśnie" na inny termin.
.

Lekarz pierwszego kontaktu jest właśnie tą osobą, z którą będziesz rozmawiał w razie potrzeby otrzymania jakiejkolwiek pomocy medycznej. On będzie cię kierował na specjalistyczne badania, jeśli sam nie będzie potrafił rozwiązać problemu. Bez takiego skierowania możesz się udać tylko do okulisty i dentysty. Na wizytę u GP można umówić się telefonicznie. Lekarza pierwszego kontaktu w każdej chwili można zmienić na innego, bez podawania przyczyny i zbędnych formalności.

Osoby nie znające języka angielskiego mają prawo do tłumacza, ale na taką wizytę czeka się zazwyczaj dłużej, a niekiedy tłumaczenie odbywa się telefonicznie. Jednakże jest to jak najbardziej polecane, aby lekarz nie leczył cię na nogi w momencie gdy boli cię głowa.

Jeśli doznałeś drobnego urazu i potrzebujesz szybkiej pomocy, zgłoś się do Minor Injuries Units Pomocy udzieli ci pielęgniarka. Jeśli stanie się coś poważniejszego, zadzwoń po karetkę, wybierająć numer 999. Nie wzywaj jej bez potrzeby! Do pomocy karetki kwalifikują się: utrata przytomności, bóle klatki piersiowej, duża utrata krwi, złamania, przedawkowanie i zatrucie lekami itp.

Ciąża w Anglii

W przeciwieństwie do Polski, opiekę nad ciężarną samą ciążą samą ciążą sprawuje położna, a nie lekarz ginekolog. Jeżeli wszystko jest w porządku, ciężarna nawet nie spotyka się z lekarzem. Praktycznie co miesiąc wykonywane są standardowe, ale kompleksowe badania zdrowia kobiety i prawidłowości przebiegu ciąży. W razie nieprawidłowości położna kieruje kobietę na wizytę u specjalisty w szpitalu. Pierwsze badanie USG przeprowadza się po 14 tygodniach ciąży, a po 20 kolejne. Jeżeli nie ma podstaw i ciąża przebiega prawidłowo, nie wykonuje się kolejnych badań.

Szpital oferuje też darmową szkołę rodzenia, do której chodzenia serdecznie cię namawiam. Rodzić można zarówno w szpitalu lub też w domu, pod opieką położnej. Na życzenie kobiety dostanie ona znieczulenie w każdej chwili. Podczas porodu kobiecie może towarzyszyć partner dowolnej płci. Jeśli szpital ma takie wyposażenie, można rodzić we wodzie.

Wszelkie środki antykoncepcyjne są w Anglii bezpłatne. Za darmo przeprowadzimy również test ciążowy, jeśli miesiączka spóźnia się nam więcej niż 7 dni. Jeśli wynik będzie pozytywny, kobieta otrzyma kompleksową poradę i skierowanie do lekarza. W okresie ciąży i 12 miesięcy po porodzie kobieta ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej i dentystycznej.

W zależności od stażu pracy, kobietom w Anglii przysługuje do 26 tygodni urlopu macierzyńskiego, z tym że 11 tygodni należy się przed porodem. O chęci wzięcia takiego urlopu trzeba poinformować pracodawcę nie później niż na 15 tygodni przez planowanym porodem. Kobiety zatrudnione u danego pracodawcy dłużej niż 26 tygodni przed początkiem 14 tygodnia ciąży, mają prawo do dodatkowych 26 dni urlopu. Każda kobieta, chcąca wrócić do pracy przed końcem urlopu macierzyńskiego, musi poinformować o tym pracodawcę 28 dni przed powrotem. Matki korzystające z urlopu macierzyńskiego nie otrzymują pełnej pensji. W zależności od stażu i wysokości pensji przysługuje im odpowiednie wynagrodzenie. Czasem może zdarzyć się tak (jeśli kobieta bardzo mało zarabiała), że przez pewien okres ciąży otrzymują nawet więcej niż zarabiały.

Urlop ojcowski przysługuje mężczyźnie jeżeli jest biologicznym ojcem dziecka, jest odpowiedzialny za jego wychowanie i pracował nieprzerwanie 26 tygodni u danego pracodawcy na 15 tygodni przed planowanym połogiem. O chęci wzięcia urlopu ojcowskiego, należy poinformować nie później niż 15 tygodni przed planowanymi narodzinami

Reklama
 
Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
 




Zegarek

 
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja